BOLE Europe wkracza w nową fazę rozwoju – po sukcesach sprzedażowych w Polsce firma otwiera centrum technologiczne w Niemczech, oferując klientom możliwość testowania narzędzi i dostęp do maszyn klasy high-end. Dzięki inwestycjom w technologię thixomoldingu oraz innowacyjnym rozwiązaniom, jak grzałki IR, BOLE buduje silną pozycję jako konkurent europejskich producentów.
Rozmowa z Vladimirem Dunajewskim, dyrektorem zarządzającym Bole Europe Technology.
Redakcja: Przypomnijmy, że BOLE Europe Technology Co. Ltd Sp. z o.o., założona 8 kwietnia 2019 roku i mająca siedzibę w Mysłowicach, pełni funkcję strategicznego centrum europejskiego chińskiej spółki BOLE Intelligent Machinery. Jak rozwija się sprzedaż maszyn Bole w Polsce?
Vladimir Dunajewski: Sukcesywnie powiększamy nasz zespół sprzedażowy na terenie Polski. Sprzedaż maszyn z roku na rok wzrasta, konsekwentnie też budujemy rozpoznawalność naszej marki. Posiadamy portfolio klientów, którzy wracają do nas, a na horyzoncie rysują się ciekawe projekty. Podczas targów PLASTPOL 2025 firma odnotowała znaczący sukces — sprzedaż kilku maszyn “praktycznie od ręki” na stoisku, co jest rzadkością w branży. Chociaż muszę też dodać, że w trakcie odbywających się nieco wcześniej targów Innoform w Bydgoszczy również dokonaliśmy sprzedaży. Mamy nadzieję, że stanie się to już tradycją (śmiech). Ale na poważnie, oznacza to, że zainteresowanie ofertą BOLE rośnie dynamicznie, a marka staje się coraz bardziej rozpoznawalna na rynku polskim.
Red.: Z terenu Polski obsługujecie całą Europę. Teraz przyszedł czas aby zaakcentować Waszą obecność na rynku niemieckim. Jaką strategię przyjmujecie?
Vladimir Dunajewski: Naszym celem nie jest po prostu sprzedaż maszyn, ale dostarczenie wartości dodanej i kompleksowa obsługa klienta. Dlatego w Niemczech tworzymy centrum technologiczne, w którym klienci będą mogli testować i weryfikować swoje własne narzędzia. Oferując wydajną technologię maszynową, obsługę zorientowaną na klienta, znajomość branży i kompetencje technologiczne, postrzegamy siebie jako realną konkurencję dla dostawców europejskich.
Red.: Kiedy będą dostępne pierwsze maszyny?
VD: Pierwsze 30 maszyn jest już w drodze do Niemiec. W przeciwieństwie do naszego magazynu w Polsce nie będą to maszyny standardowe, lecz prawie wyłącznie maszyny klasy high-end. Chcemy pokazać, że potrafimy połączyć „Made in China” z niemiecką inżynierią tak, aby jakość i cena były konkurencyjne, a wymagania rynku high-tech spełnione.
Red.: Na targach Fakuma 2024 zaprezentowaliście maszynę serwohydrauliczną serii EKS „Evolution”. Czy nazwa odzwierciedla filozofię firmy?
VD: Tak. Nasze maszyny stale ulepszamy, uwzględniając doświadczenia klientów, a rozwiązania, za które konkurencja pobiera dodatkowe opłaty, staramy się wprowadzać jako standard.
Red.: Na przykład?
VD: Nasze maszyny są standardowo wyposażone w grzałki na podczerwień (IR – infrared heaters). To nowoczesny sposób podgrzewania cylindra i uplastyczniania tworzywa, który zastępuje tradycyjne grzałki oporowe. Działają one na zasadzie emisji promieniowania podczerwonego, które jest pochłaniane przez powierzchnię cylindra oraz bezpośrednio przez granulat, powodując szybkie nagrzewanie. To rozwiązanie skraca czas nagrzewania o połowę, wydłuża żywotność systemu i pozwala oszczędzić ok. 50% energii. Początkowo europejscy klienci byli sceptyczni, ale po demonstracji zalet systemu rośnie zainteresowanie – dziś sprzedajemy je nawet konkurencji.
Red.: Skąd taki pomysł?
VD: Z projektu rozwojowego dla naszych maszyn Thixomolding. Potrzebowaliśmy systemu do szybkiego nagrzewania magnezu do temperatury powyżej 600°C. Byliśmy jednymi z pierwszych, którzy zaczęli je testować i wprowadzać do produkcji seryjnej.
Red.: I uważacie, że magnez to materiał przyszłości?
VD: To materiał, który posiada olbrzymi potencjał. Chciażby ze względu na elektromobilność. W Chinach zgodnie z mapą drogową Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych do 2030 roku w samochodach ma się znaleźć ok. 45 kg magnezu. Jest lżejszy od aluminium, co redukuje masę pojazdu i pozwala zaoszczędzić do 50% energii przy obróbce.
Red.: A w Europie?
VD: Rozmawiamy z producentami samochodów, dostawcami Tier-1 i firmami przetwarzającymi tworzywa sztuczne. Europejscy klienci są zainteresowani, chociaż dla wielu to nowość. Powiedziałbym, że przyglądają się tej technologii z zainteresowaniem. Naszym zdaniem jednak w przyszłości technologia thixomolding osiągnie sukces.
Red: Jakie części można produkować w technologii Thixomolding?
VD: Prawie wszystkie – od obudów baterii po felgi. Istniejące formy odlewnicze do aluminium można łatwo dostosować do wtrysku magnezu.
Pytanie: Ilu jest dostawców maszyn Thixomolding?
VD: Kilku, głównie z Chin i Japonii. My jesteśmy jedynym producentem bardzo dużych maszyn – nawet do 6000 ton siły zamykania i 22 kg masy wtrysku. W przyszłym roku planujemy prezentację maszyny wytwarzającej detale o wadze 35 kg.





