turcja flaga odpady
Fot. AI

Bruksela nie blokuje eksportu odpadów do Turcji

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Turcja pozostaje największym odbiorcą unijnych odpadów z tworzyw wśród państw OECD. W 2025 r. trafiło tam około 510 tys. ton, czyli 36% całego eksportu UE do państw trzecich. Komisja Europejska wskazała poważne braki w danych, kontroli i egzekwowaniu przepisów, ale nie znalazła podstaw do zablokowania eksportu.

Znaczenie Turcji dla europejskiego rynku odpadów tworzywowych jest wyjątkowo duże. W 2025 r. UE wyeksportowała do państw trzecich około 1,4 mln ton takich odpadów, z czego 730 tys. ton trafiło do krajów OECD. Turcja przyjęła około 510 tys. ton, odpowiadając za 70% eksportu do tej grupy państw. Dla porównania do Wielkiej Brytanii wysłano 107 tys. ton, a do Szwajcarii 83 tys. ton. Wartość dostaw z UE do Turcji wyniosła około 94 mln euro. Łączny turecki import odpadów tworzywowych ze wszystkich państw zbliżył się do 700 tys. ton.

Skala przepływów była powodem przeprowadzenia przez Komisję szczegółowej oceny tureckiego systemu gospodarowania odpadami. Dokument SWD(2026) 274 opublikowano 18 września 2026 r. w ramach realizacji art. 45 ust. 5 rozporządzenia 2024/1157 w sprawie przemieszczania odpadów. Komisja nie potwierdziła, że system działa bez zastrzeżeń. Uznała jednak, że dostępne informacje nie pozwalają stwierdzić, iż Turcja nie zapewnia bezpiecznego środowiskowo zagospodarowania importowanych odpadów.

Znaczenie tureckiego kierunku może wzrosnąć po 21 listopada 2026 r., kiedy zacznie obowiązywać zakaz eksportu odpadów z tworzyw z UE do państw nienależących do OECD. Turcja jest członkiem tej organizacji, dlatego ograniczenie jej nie obejmie. Zamknięcie części dotychczasowych kierunków może więc przesunąć kolejne strumienie do państw OECD.

Tureckie przepisy przewidują ograniczenie zanieczyszczeń w importowanym materiale do 1%. Dopuszczone są określone frakcje nadające się do recyklingu, a import prowadzić mogą licencjonowane instalacje. Od 2022 r. ilość sprowadzanych odpadów nie może przekraczać 50% certyfikowanej rocznej zdolności przetwórczej zakładu.

Czytaj również:  Sirmax: Drzwi otwarte na ekologiczne produkty

Komisja wskazuje jednak na trudności z oceną skuteczności tych rozwiązań. Nie ma wystarczających danych pozwalających zweryfikować, czy limit 50% jest konsekwentnie przestrzegany i czy deklarowane moce zakładów odpowiadają ich rzeczywistym możliwościom. System śledzenia transportów również nie zapewnia pełnej informacji o tym, co dzieje się z materiałem po dotarciu do instalacji.

Największą luką pozostaje brak kompletnego bilansu materiałowego. Dostępne szacunki mówią o 3,3–3,9 mln ton odpadów tworzywowych powstających rocznie w Turcji, ale brakuje spójnych danych o zbiórce, sortowaniu, recyklingu, spalaniu, składowaniu oraz zagospodarowaniu pozostałości poprocesowych. Przywoływana przez część interesariuszy wartość około 10% rzeczywistego recyklingu nie jest oficjalnym, zweryfikowanym wskaźnikiem.

Importowany materiał jest przy tym często lepiej posortowany i mniej zanieczyszczony niż odpady pozyskiwane na rynku tureckim. Dla recyklera oznacza to bardziej przewidywalny wsad i potencjalnie niższe koszty przygotowania. Komisja dostrzega jednak ryzyko, że jego dostępność ogranicza ekonomiczne bodźce do rozwoju krajowej selektywnej zbiórki.

Osobnym problemem są pozostałości powstające podczas recyklingu. Komisja odnotowuje przypadki niekontrolowanego składowania i spalania takich frakcji, pożary magazynowanych odpadów oraz zanieczyszczenie wód, w tym mikrocząstkami polimerów ze ścieków zakładowych. Szczególnie często problemy zgłaszano w regionie Adany. Dane nie pozwalają jednak przypisać wszystkich takich zdarzeń odpadom pochodzącym z UE.

Komisja zdecydowała się zatem na dalszy monitoring zamiast blokady eksportu. Zamierza uzyskać dokładniejsze dane, sprawdzić skuteczność kontroli i sankcji oraz poprawić wymianę informacji z władzami tureckimi. Ponowną ocenę zapowiedziano do końca 2028 r. Turecki szlak pozostaje więc otwarty, ale przyszłość eksportu będzie zależała w coraz większym stopniu od możliwości udokumentowania, że odpady rzeczywiście trafiają do kontrolowanego recyklingu.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *