cefic
Fot. CEFIC

Cefic: europejska chemia wciąż daleko od ożywienia

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

22 czerwca 2026 r. Europejska Rada Przemysłu Chemicznego (Cefic) opublikowała najnowszy raport „Chemical Trends Report Q1 2026”, który przedstawia sytuację sektora chemicznego w Unii Europejskiej po pierwszym kwartale bieżącego roku. Dokument pokazuje, że mimo pewnej poprawy nastrojów przedsiębiorców europejska chemia nadal pozostaje daleko od poziomów aktywności notowanych przed kryzysem energetycznym. Największymi problemami pozostają wysokie koszty energii, słaby popyt przemysłowy oraz rosnąca presja konkurencyjna ze strony producentów spoza Europy.

Według Cefic wyniki europejskiego przemysłu chemicznego pozostają wyraźnie poniżej średniej z lat 2014–2019. O ile jeszcze kilka miesięcy temu dominowały obawy przed dalszym pogorszeniem koniunktury, obecnie można mówić o przejściu z fazy głębokiego spadku do okresu kruchej stabilizacji. Wskaźnik zaufania przedsiębiorstw chemicznych poprawił się z minus 19 proc. w październiku 2025 r. do minus 9 proc. w kwietniu 2026 r. Mimo tej poprawy nadal pozostaje na poziomie wskazującym na przewagę pesymistów, a firmy ostrożnie oceniają perspektywy najbliższych miesięcy. Szczególnie niepokojący pozostaje niski poziom zamówień, który nadal odbiega od standardów uznawanych za charakterystyczne dla zdrowej koniunktury.

cefic q1 2026 0

Autorzy raportu podkreślają, że głównym problemem europejskiej chemii jest utrzymująca się przewaga kosztowa konkurentów spoza Europy. Dotyczy to przede wszystkim energii. W okresie od stycznia do kwietnia 2026 r. ceny gazu ziemnego w Europie wynosiły średnio około 42 euro za MWh, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych było to zaledwie około 13 euro za MWh. Oznacza to, że europejscy producenci płacili za gaz średnio 3,3 razy więcej niż ich amerykańscy konkurenci. Jeszcze przed kryzysem energetycznym relacja ta wynosiła około 1,5. Według Cefic różnica ta staje się jednym z najważniejszych czynników wpływających na decyzje inwestycyjne i lokalizacyjne globalnych koncernów chemicznych. Szczególnie dotknięte są segmenty energochłonne, takie jak podstawowe chemikalia organiczne, tworzywa polimerowe czy chemikalia nieorganiczne.

Czytaj również:  Unia ustępuje: wyjątek dla folii stretch i taśm

Konsekwencją utraty konkurencyjności jest niski poziom wykorzystania mocy produkcyjnych. W drugim kwartale 2026 r. średnie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w unijnej chemii wyniosło zaledwie 74,3 proc., podczas gdy długoterminowa średnia przekracza 81 proc. Dla porównania, cały europejski przemysł przetwórczy pracował na poziomie 78 proc. mocy. Dane te potwierdzają, że chemia pozostaje jednym z najsłabszych ogniw europejskiej gospodarki przemysłowej.

Sytuacja produkcyjna również nie napawa optymizmem. W pierwszym kwartale 2026 r. produkcja chemiczna w UE-27 była o 3,2 proc. niższa niż rok wcześniej. Największe spadki odnotowano w obszarze podstawowych chemikaliów organicznych, gdzie produkcja zmniejszyła się o 12,7 proc., oraz w sektorze polimerów, który zanotował spadek o 9,2 proc. Są to segmenty szczególnie istotne dla europejskiego rynku tworzyw sztucznych, ponieważ stanowią fundament całego łańcucha dostaw surowców dla przetwórców. Lepsze wyniki notowały jedynie wybrane obszary chemii specjalistycznej oraz produkty konsumenckie, takie jak kosmetyki.

Raport pokazuje także znaczące różnice pomiędzy poszczególnymi krajami. Wśród największych producentów chemikaliów jedynie Francja odnotowała wzrost produkcji, wynoszący 2,4 proc. rok do roku. Hiszpania utrzymała poziom zbliżony do ubiegłorocznego, natomiast Niemcy, Włochy i Holandia nadal notowały wyraźne spadki. Szczególnie trudna sytuacja występuje w Holandii, gdzie produkcja chemiczna skurczyła się o 9,4 proc. oraz we Włoszech, gdzie spadek wyniósł 7,7 proc.

cefic q1 2026 1

Na tym tle Polska prezentuje się niejednoznacznie. Z jednej strony produkcja chemiczna nad Wisłą spadła o 2,9 proc. rok do roku, a więc nieco mniej niż średnia dla całej Unii Europejskiej. Również wykorzystanie mocy produkcyjnych na poziomie 74 proc. jest porównywalne z przeciętną unijną i wyższe niż w Belgii czy Niemczech. Z drugiej strony Polska została przez autorów raportu wskazana jako jedyny spośród analizowanych głównych krajów, w którym pogorszyły się niemal wszystkie wskaźniki klimatu biznesowego. Spadło zaufanie przedsiębiorstw, zmniejszyła się liczba zamówień, a oczekiwania dotyczące przyszłej produkcji uległy dalszemu pogorszeniu. Jedynie ocena bieżącej produkcji wykazała niewielką poprawę. Zdaniem Cefic Polska pozostaje obecnie najsłabszym ogniwem w grupie analizowanych największych producentów chemikaliów, nie uczestnicząc jeszcze w obserwowanej w innych krajach poprawie nastrojów.

Czytaj również:  Unia chce zmienić prawo dotyczące opakowań

Interesujące są również dane dotyczące cen producentów. W pierwszym kwartale 2026 r. Polska znalazła się w grupie krajów o największym wzroście cen wyrobów chemicznych. Wskaźnik cen producentów wzrósł o 1,7 proc. kwartalnie, co było jednym z najwyższych wyników w Unii Europejskiej. Może to świadczyć zarówno o presji kosztowej, jak i o próbach przenoszenia części rosnących kosztów na odbiorców końcowych.

cefic q1 2026 2

Niepokojące sygnały płyną również z handlu zagranicznego. W pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. eksport chemikaliów z UE spadł o 4,6 mld euro, czyli o 12,4 proc. Największy wpływ na ten wynik miało ograniczenie sprzedaży do Stanów Zjednoczonych, gdzie eksport zmniejszył się aż o 24,7 proc. Szczególnie mocno ucierpiały dostawy podstawowych chemikaliów organicznych oraz polimerów. Import również spadł, nawet silniej niż eksport, bo o 15,7 proc. W efekcie unijna nadwyżka handlowa wzrosła do 6,7 mld euro. Cefic podkreśla jednak, że nie jest to efekt poprawy konkurencyjności europejskich producentów, lecz przede wszystkim konsekwencja osłabienia popytu i ograniczenia zakupów surowców przez przemysł.

Wnioski płynące z raportu są szczególnie ważne dla polskich przetwórców tworzyw sztucznych. Słabnąca produkcja polimerów i podstawowych chemikaliów organicznych w Europie może w kolejnych kwartałach wpływać na strukturę dostaw surowców oraz decyzje inwestycyjne największych producentów. Jednocześnie utrzymujące się wysokie koszty energii ograniczają szanse na szybkie odbudowanie konkurencyjności europejskiej produkcji względem zakładów działających w USA, na Bliskim Wschodzie czy w Azji.

Cefic ocenia, że europejski przemysł chemiczny nie wszedł jeszcze na ścieżkę trwałego ożywienia. Obecne oznaki poprawy mają charakter bardzo kruchy i mogą zostać łatwo zakłócone przez napięcia geopolityczne, zmiany w światowym handlu lub kolejne wzrosty cen energii. Bez wyraźnej poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz zwiększenia konkurencyjności kosztowej ryzyko dalszej erozji europejskiej bazy produkcyjnej pozostaje wysokie. Dla Polski, której przemysł tworzyw sztucznych jest silnie powiązany z europejskim sektorem chemicznym, oznacza to konieczność uważnego monitorowania sytuacji i przygotowania się na dalszy okres podwyższonej niepewności.

Pełny raport: tutaj

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *