cefic

Cefic o nowych cłach w handlu UE–USA

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Zapowiedź nowego porozumienia handlowego między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi przynosi nadzieję na zażegnanie najgorszego scenariusza, ale nie rozwiewa obaw europejskiego przemysłu chemicznego. Dodatkowe amerykańskie cła na eksport z UE mogą uderzyć w fundamenty konkurencyjności branży, która odgrywa strategiczną rolę także w łańcuchu przetwórstwa tworzyw sztucznych.

W reakcji na ogłoszenie porozumienia handlowego między UE a USA, Europejska Rada Przemysłu Chemicznego (Cefic) zaapelowała o niezwłoczne ujawnienie szczegółów umowy. Organizacja wskazuje, że choć uniknięto najgorszego – czyli eskalacji konfliktu handlowego – nowe amerykańskie taryfy celne nadal stanowią realne zagrożenie dla eksportu unijnych chemikaliów. W ocenie Cefic może to doprowadzić do dalszego osłabienia i tak już nadwyrężonej konkurencyjności europejskiego sektora chemicznego.

Cefic zwraca uwagę, że wymiana handlowa między Europą a USA w zakresie chemikaliów ma charakter nie tylko dwustronny, lecz także wewnątrzsektorowy i wewnątrzkorporacyjny. Surowce i półprodukty są często transportowane przez Atlantyk w obu kierunkach, a na każdym etapie produkcji dodawana jest wartość. Nowe cła grożą zaburzeniem tych powiązań i ograniczeniem inwestycji transatlantyckich.

Pojawiająca się w porozumieniu propozycja włączenia niektórych substancji chemicznych do strefy wolnej od ceł („zero-for-zero tariff agreement”) jest oceniana pozytywnie. Cefic podkreśla jednak, że korzystne warunki handlowe muszą objąć cały sektor chemiczny, nie tylko wybrane grupy produktów. Tylko kompleksowe i wyważone porozumienie sektorowe może zapewnić przewidywalność i równe zasady konkurencji w relacjach UE–USA.

Warto zaznaczyć, że przemysł chemiczny w Europie jest silnie zorientowany na eksport – w 2023 roku wartość eksportu produktów chemicznych z UE wyniosła ponad 480 mld euro, z czego około 20% trafiało do Stanów Zjednoczonych (źródło: Eurostat). Osłabienie dostępu do tego rynku oznacza realne straty dla europejskich – w tym także polskich – firm chemicznych i przetwórczych, które korzystają z importowanych komponentów lub eksportują wyroby o wysokiej wartości dodanej.

Czytaj również:  Prawie pół miliona przyłbic od branży tworzyw

Cefic wezwał unijnych decydentów do intensyfikacji działań na rzecz liberalizacji handlu i zawierania nowych porozumień o wolnym handlu. W szczególności chodzi o zabezpieczenie dostępu do kluczowych rynków zagranicznych, które mogą zrekompensować potencjalne straty związane z ograniczeniami w relacjach z USA. Organizacja przypomina jednocześnie o potrzebie pilnej realizacji opublikowanego niedawno planu działań dla przemysłu chemicznego w Europie (Chemical Industry Action Plan), którego wdrożenie ma pomóc w odbudowie konkurencyjności sektora.

„Europejski przemysł chemiczny pozostaje zaangażowany w rozwój handlu opartego na zasadach i jest gotowy wspierać inicjatywy pogłębiające współpracę transatlantycką. Tylko odporna i zorientowana na przyszłość chemia może stać się fundamentem transformacji gospodarczej w Europie” – podsumowuje Cefic

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *