W niespełna trzy miesiące po oficjalnym wycofaniu się marki Tupperware z rynku europejskiego, francuski przedsiębiorca i inwestor start-upowy Cédric Meston zapowiedział reaktywację działalności kultowej marki w pięciu krajach, w tym w Polsce. Jak poinformował w mediach społecznościowych, pierwsze produkty Tupperware mają trafić do sprzedaży już w kwietniu 2025 roku.
Meston, były konsultant firmy McKinsey, planuje wprowadzenie pojemników na rynek francuski, niemiecki, włoski, belgijski oraz polski. Choć szczegóły dystrybucji nie zostały jeszcze ujawnione, wiadomość spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem – jego post zebrał prawie 4 tysiące polubień i ponad 500 komentarzy. Wśród komentujących znalazł się nawet prezydent Francji Emmanuel Macron, który napisał: „Tak wielu Francuzów i innych Europejczyków ma pojemniki Tupperware w szafkach… i w sercu! Gratulacje z okazji nowego przedsięwzięcia. Niech ten powrót stanie się symbolem innowacji i sukcesu.”
Zapowiedź powrotu nastąpiła niedługo po wydarzeniach z udziałem amerykańskiego właściciela marki. W październiku 2024 roku spółka Tupperware Brands, z siedzibą na Florydzie, została przejęta przez swoich głównych wierzycieli – fundusze inwestycyjne Stonehill Capital Management Partners oraz Alden Global Capital – w ramach restrukturyzacji długu. Wcześniej firma dobrowolnie wystąpiła o ochronę przed wierzycielami na mocy rozdziału 11 kodeksu upadłościowego USA.
Dla przypomnienia, Tupperware od lat 50. XX wieku była jednym z symboli amerykańskiego stylu życia, z ogromnym sukcesem w Europie. W 2003 roku korzystna relacja kursu euro do dolara przyczyniła się do wzrostu sprzedaży o 6%, ale już w 2017 roku firma zaczęła mieć poważne problemy – zamknięto m.in. zakład przetwórstwa wtryskowego w Tours we Francji, powołując się na brak rentowności. Dziś europejskie strony internetowe Tupperware we Francji i Niemczech nie funkcjonują, co potwierdza skalę wcześniejszego odwrotu z rynku.
Powrót marki w nowej formule może oznaczać więcej niż tylko wznowienie sprzedaży popularnych pojemników. To także potencjalna szansa dla europejskich – w tym polskich – producentów wyrobów z tworzyw sztucznych. Jeśli Meston zdecyduje się na lokalną produkcję lub współpracę z europejskimi przetwórcami, może to oznaczać powrót zapotrzebowania na formowanie wtryskowe wysokiej jakości tworzyw, np. PP czy ABS, a także wzrost zamówień na komponenty i formy. Istotnym pytaniem pozostaje, czy nowy właściciel zdecyduje się kontynuować produkcję w oparciu o dotychczasowe rozwiązania materiałowe, czy wprowadzi bardziej ekologiczne alternatywy – np. tworzywa pochodzenia biologicznego lub z recyklingu.
Nadal nie wiadomo, czy projekt obejmie reaktywację współpracy z 20 tysiącami byłych konsultantek i konsultantów Tupperware w Europie, ani czy firma skorzysta z modelu sprzedaży bezpośredniej, czy raczej sięgnie po e-commerce lub dystrybucję detaliczną. Na razie projekt pozostaje owiany tajemnicą, choć jego medialny rozgłos już zdążył zbudować wokół niego atmosferę dużych oczekiwań.





