Zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz przekładają się na wyraźne ograniczenia produkcji w chińskim sektorze rafineryjno-petrochemicznym. Jak informuje Reuters, powołując się na źródła branżowe, koncern Sinopec zmniejszył w marcu 2026 roku przerób ropy o ponad 10%, co odpowiada redukcji na poziomie 600–700 tys. baryłek dziennie i spadkowi całkowitego przerobu do około 4,5–4,6 mln baryłek dziennie wobec wcześniej planowanych 5,2 mln bpd.
Ograniczenia wynikają bezpośrednio z napiętej sytuacji podażowej oraz zmniejszonej dostępności surowców z Bliskiego Wschodu, który pozostaje kluczowym kierunkiem importu ropy do Chin. Kraj sprowadza około 4 mln baryłek ropy dziennie, z czego blisko 2,4 mln baryłek pochodzi właśnie z tego regionu, co w istotny sposób zwiększa wrażliwość całego systemu rafineryjnego na zakłócenia logistyczne i geopolityczne.
Redukcje objęły również sektor petrochemiczny, w szczególności instalacje olefinowe. W zakładzie Sinopec Zhenhai Refining and Chemical dwa crackery etylenowe o łącznej zdolności produkcyjnej 2,2 mln ton rocznie pracują obecnie przy obciążeniu na poziomie 70–80%. Z kolei kompleks Fujian Refining & Petrochemical ograniczył wykorzystanie mocy instalacji etylenowej o około 20–30%. Działania te wpisują się w szerszy trend dostosowywania poziomu operacyjnego do ograniczonej dostępności surowców oraz rosnącej niepewności w łańcuchach dostaw.
Choć szczegółowe dane dotyczące wszystkich instalacji nie są w pełni ujawniane, obserwowany kierunek zmian jest jednoznaczny i obejmuje zarówno segment rafineryjny, jak i petrochemiczny. Ograniczanie produkcji stanowi narzędzie stabilizacji pracy zakładów w warunkach niedoboru surowców oraz zwiększonego ryzyka operacyjnego.
Równolegle pojawiają się sygnały o działaniach administracyjnych mających na celu zabezpieczenie rynku wewnętrznego. Analizowane są mechanizmy ograniczające eksport paliw, co wskazuje na priorytetowe traktowanie bezpieczeństwa energetycznego. Skala i tempo podejmowanych decyzji potwierdzają, że sektor petrochemiczny w Chinach funkcjonuje obecnie w trybie dostosowawczym, reagując bezpośrednio na napięcia w globalnym systemie dostaw surowców.





