Rynek polimerów wchodzi w marzec z rosnącą presją cenową: drożeją monomery, rośnie niepewność dostaw i popyt, co zapowiada umiarkowane podwyżki.
Powoli rosnący popyt, nasilająca się niepewność geopolityczna, problemy z dostawami ropy naftowej w niektórych krajach oraz przedłużająca się zima sprawiają, że rynki polimerów charakteryzują się bardzo zróżnicowanymi oczekiwaniami. Spadek cen polietylenu, który charakteryzował drugi tydzień lutego, spowodowany słabym lutowym popytem, zatrzymał się, a w przypadku LDPE ceny zaczęły się nawet korygować, zbliżając się do cen typowych dla Europy Zachodniej. Niemniej jednak prawie wszyscy uczestnicy rynku są zgodni, że w marcu prawdopodobny jest wzrost cen polimerów.
Na ceny polimerów w marcu wpływają następujące czynniki:
W lutym tylko częściowo wdrożona, odroczona podwyżka cen monomerów olefinowych. Ważnym faktem jest jednak również to, że producenci monomerów olefinowych w styczniu tylko częściowo wdrożyli możliwą obniżkę cen monomerów. Saldo dwumiesięcznych, częściowo wdrożonych zmian cen monomerów olefinowych wynosi zaledwie 55-65 €/t. Do tego dochodzi wpływ bieżących zmian cen surowców w wysokości 5-7 euro. Więc maksymalny wzrost cen monomerów olefinowych może wynieść ok. 70 €/t. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową „wygładzoną” politykę cenową producentów monomerów olefinowych, jest bardzo realne, że będą oni ją kontynuować i podniosą ceny etylenu i propylenu o 20-50 €/t w marcu.
Europejscy producenci poliolefin prawdopodobnie przeniosą wzrost cen monomerów olefinowych na swoje ceny w marcu. Wzrost cen jest wspierany przez rosnące ceny polietylenu w Ameryce Północnej i polipropylenu w Azji.
Wzrost cen będzie wspierany przez fakt, że popyt ulegnie w marcu ożywieniu, co jest już odczuwalne. Jednak ze względu na powrót zimy, popyt ze strony przetwórców produkujących dla budownictwa i rolnictwa będzie niższy niż zwykle pod koniec lutego.
Podwyżkę cen wspiera fakt, że w połowie kwietnia polska petrochemia zostanie zatrzymana. Przetwórcy będą zmuszeni do zgromadzenia zapasów na ten okres w marcu. Chociaż w kwietniu pojawi się import zza oceanu, jednak będzie on mógł pokrywać tylko część zapotrzebowania rynku. Ponadto import jest obarczony ogromną niepewnością. Swobodny przepływ przez cieśninę Ormuz jest wątpliwy ze względu na narastający konflikt z Iranem. Niektórzy przetwórcy tworzyw sztucznych już w zeszłym tygodniu rozpoczęli ostrożne zakupy ze względu na rosnącą niepewność dostaw.
Dodatkowym czynnikiem niepewności jest zatrzymanie Rurociągu Przyjaźń, niepewność dostaw ropy naftowej do Słowacji i Węgier. Sytuację pogarsza fakt, że serbska firma NIS też działa na podstawie tymczasowego zezwolenia. Wszystko to powoduje niepewność produkcji węgierskich, słowackich i serbskich zakładów petrochemicznych. Na razie nie ma problemu, gdyż zainteresowane kraje udostępniły rafineriom swoje państwowe rezerwy ropy naftowej. Konieczne jest jednak szybkie rozwiązanie tej sytuacji. W każdym razie oznacza to również, że przetwórcy zapewne utworzą w marcu zapasy bezpieczeństwa.
Podwyżki cen są hamowane przez fakt, że przetwórcy tworzyw sztucznych znajdują się pod ciągłą presją. Podwyżki cen są powolne i utrudnione. Ponadto producenci polimerów „siedzą” na znacznych zapasach, a ze względu na słaby popyt w lutym wszyscy będą podnosić ceny ostrożniej.
Powstrzymuje podwyżki cen, że pierwsze dwa tygodnie kwietnia upłyną pod znakiem Wielkanocy, co oznacza, że można spodziewać się urlopów. Tak więc po silnym marcu nastąpi słaby kwiecień. Łatwo może się powtórzyć dynamika popytu z ubiegłego roku, kiedy to po słabym popycie w okresie Wielkanocy nastąpiło oczekiwanie na święta majowe, a następnie doszło do przerwy letniej.
Dlatego też, jeśli w pierwszej połowie tego roku będzie można podnieść ceny poliolefin i PCW, to nastąpi w marcu. Nie ma jednak możliwości gwałtownego wzrostu cen. Jednak ze względu na ograniczoną dostępność ceny w Europie Środkowej zapewne zbliżą się do zachodnioeuropejskich cen.
Jeśli chodzi o polistyreny można liczyć na dwucyfrowy wzrost ceny SM, z jednej strony ze względu na wzrost cen SM za oceanem, a z drugiej strony wskutek wzrostu cen spotowych benzenu i niskiej dostępności. Jednak popyt nadal jest słaby, więc w marcu można spodziewać się jedynie umiarkowanego wzrostu cen.




