Ograniczona podaż polietylenu od MOL, kurczące się zapasy i zbliżające się problemy logistyczne powodują selektywne wzrosty cen w Europie.
W ubiegłym tygodniu rynek polimerów w Europie Środkowej jest podzielony, z jednej strony pod względem rodzajów polimerów, z drugiej pod względem geograficznym. Przyczyną tego podziału jest niska dostępność polietylenu ze strony Grupy MOL. Regiony i przetwórcy, dla których polietylen firmy MOL odgrywa kluczową rolę w zaopatrzeniu w surowce, borykają się obecnie z bardzo ograniczoną podażą, a w przypadku niektórych rodzajów nawet z niedoborem. W rezultacie wielu przetwórców uważa, że do połowy stycznia nie będą mieli wystarczających zapasów. Niepewność dostaw potęguje fakt, że od drugiego tygodnia grudnia możliwości transportowe ulegną już znacznemu ograniczeniu. Dlatego ci, którzy chcą dokonać zakupu, mają na to nieco ponad 2 tygodnie. Tymczasem europejska podaż polimerów również się kurczy, głównie w obszarze polietylenów. Problemy z dostępnością dotyczą także polipropylenu (PPH).
Europejscy producenci i dystrybutorzy polimerów zwracają już uwagę na poziom zapasów na koniec roku. Niektórzy producenci polimerów ograniczyli produkcję, częściowo ze względów technicznych, częściowo z przyczyn związanych z zaopatrzeniem w surowce, a częściowo z powodów handlowych. Zapasy polimerów są na wyczerpaniu. W normalnych warunkach biznesowych nie stanowi to problemu, ale przetwórcy w krajach położonych na południe od Słowacji są zaniepokojeni kurczącą się podażą polietylenu, głównie z powodu zapasów niezbędnych do rozpoczęcia produkcji na początku stycznia. Tam popyt wzrósł już w zeszłym tygodniu, a ceny polietylenu nieznacznie wzrosły. Oczekuje się, że popyt w tych krajach wzrośnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Niedobór ten jest odczuwalny jedynie sporadycznie w Czechach, Polsce i krajach bałtyckich. Rynek pozostawał spokojny w zeszłym tygodniu, a podaż i zapasy u przetwórców wydawały się wystarczające; jednak niektórzy producenci polietylenu tu też podnieśli ceny.
Czego można się spodziewać w odniesieniu do cen polimerów w grudniu? Jeśli chodzi o monomery olefinowe można spodziewać się niewielkiego wzrostu cen o 10 euro lub ewentualnie rolowania, co w pierwszych dwóch tygodniach grudnia może przynieść wzrost cen polietylenów produkowanych w Europie. Wzrost cen może przewyższać zmianę cen monomerów w regionie południowym i centralnym Europy Środkowej. W przypadku niektórych bardzo trudno dostępnych typów może on nawet wynieść 20-50 euro. W tym obszarze należy liczyć na niewielką panikę zakupową wśród przetwórców tworzyw sztucznych, którzy mają zbyt małe zapasy niektórych typów polietylenu. Jednak nawet jeśli dojdzie do paniki, może ona być głośna, ale nie będzie dotyczyła poważnych ilości. W regionie północnym nie spodziewamy się jednak znaczącego wzrostu cen, raczej rolowania lub zmiany cen podążającej za monomerem olefinowym, a to będzie związane z typowym grudniowym popytem.
Drugi tydzień grudnia może być ekscytujący dla producentów polimerów, którzy nie osiągnęli jeszcze optymalnego poziomu zapasów na koniec roku. Mogą oni wywierać większą presję, być może poprzez rabaty, aby zachęcić do zakupów i realizacji tegorocznych dostaw. Jednak w sektorze transportowym w trzecim tygodniu grudnia nastąpi przestój z powodu świąt Bożego Narodzenia, rynek ulegnie wyciszeniu, a dostępność zdolności przewozowych znacznie się zmniejszy.
Nie oczekuje się znaczących zmian w grudniowej cenie monomeru styrenu w porównaniu z listopadem. Grudzień będzie charakteryzował się słabym, a następnie całkowitym zastojem popytu. Nie należy spodziewać się presji podażowej na rynku SM, więc spadek cen jest mało prawdopodobny, ale wzrost cen też jest mało realny. Zauważalny wzrost cen możliwy jest najwcześniej w styczniu. Popyt na polistyren zapewne zacznie rosnąć dopiero w lutym, więc nie można wykluczyć, że poważniejszy wzrost cen SM nastąpi w lutym.




