Spadki cen poliolefin pobudziły popyt w części Europy, podczas gdy rynek PS, PET i PVC pozostaje słaby. Rosną też obawy o sierpniowe podwyżki cen surowców.
W minionym tygodniu trwały dalej znaczne, trzycyfrowe spadki cen zarówno w przypadku poliolefin, jak i polistyrenu, PVC oraz PET. Spadek cen dotknął przede wszystkim rodzajów produkowanych w Europie, podczas gdy ceny importu z krajów zamorskich pozostały stabilne lub spadły jedynie nieznacznie w stosunku do pierwszego tygodnia lipca. Jeśli chodzi o poliolefiny najniższe ceny stanowią głównie rodzaje europejskie. Najniższe ceny poliolefin zbliżyły się do poziomu z końca lutego, a równolegle ożywił się również popyt. Częściowo wynika to z niskiego poziomu cen, a częściowo z powolnego wyczerpywania się zapasów polimerów zakupionych wcześniej po wyższych cenach. Część przetwórców znajduje się już w sytuacji, w której muszą dokonywać zakupów.
Ożywienie popytu na poliolefiny nie jest jednak równomierne we wszystkich regionach. Wyraźny wzrost popytu odnotowano w krajach byłej Jugosławii, na Węgrzech, a także częściowo w Rumunii, Czechach i na Słowacji. W Polsce na początku minionego tygodnia popyt wydawał się dobry, jednak w związku z narastającym napięciem w Cieśninie Ormuz przetwórcy ponownie zaczęli zachowywać większą ostrożność przy zakupach i w czwartek oraz piątek wstrzymali się z zakupami. W krajach bałtyckich poziom cen jest na razie wyższy niż w pozostałych regionach Europy Środkowej, dlatego popyt jest tam słaby. Ponadto większość przetwórców nadal dysponuje drogimi zapasami zakupionymi w kwietniu i maju.
Środkowoeuropejscy producenci polimerów, którzy wybrali konkurencyjną politykę cenową, zrealizowali już swoje lipcowe plany sprzedażowe do piątku ubiegłego tygodnia, będą oni mniej elastyczni w sprzedaży spotowej w nadchodzącym tygodniu, a ich ceny mogą nawet nieznacznie wzrosnąć w stosunku do zeszłego tygodnia. Wygląda na to, że dolna wartość przedziałów cenowych w przypadku poliolefin osiągnęła dołek. Ci producenci i handlowcy, którzy powoli podążają za spadkiem cen, nadal są zmuszeni do sprzedaży, znajdują się pod presją i zapewne będą musieli obniżyć ceny. Wszystko to oznacza, że dolna wartość przedziałów cenowych w przypadku poliolefin osiągnęła już najniższy punkt krzywej cenowej, a dalszy spadek jest spodziewane jedynie w odniesieniu do górnej wartości pasm cenowych i średnich cen w przyszłym tygodniu.
Rozejm między Iranem a Stanami Zjednoczonymi stał się niepewny, co spowodowało niewielki wzrost cen ropy i nafty. Wzrost cen nafty w Europie został również napędzany przez kurczącą się podaż na tym rynku. Na razie nie jest wcale pewne, czy wzrost cen będzie się utrzymywał, ani czy wysokie ceny pozostaną do końca miesiąca, ale w każdym razie istnieje możliwość dalszego wzrostu cen. Jeśli tak się stanie i cena NAFTY ponownie zbliży się do poziomu 700 USD, oznacza to wzrost cen monomerów olefinowych w sierpniu. A to z kolei oznacza niewielki, dwucyfrowy wzrost cen poliolefin w przypadku dolnej wartości przedziałów cenowych. Nie będzie to sytuacja bez precedensu, ponieważ w latach 2023 i 2024 miały miejsce podobne wzrosty cen w połowie lipca i na początku sierpnia. Ewentualny wzrost ceny etylenu byłby dobrą wiadomością zarówno dla producentów PVC, jak i dla nabywców, ponieważ przełamałby on dramatyczny spadek cen odnotowany w lipcu.
W przypadku monomeru styrenu ceny spotowe wzrosły w ubiegłym tygodniu o 200-250 euro w związku z zawężeniem podaży europejskiej nafty, a co za tym idzie – benzenu. Można to traktować jako zapowiedź ewentualnego wzrostu cen kontraktowych SM w sierpniu. Jednak popyt na rynku polistyrenu jest ogólnie bardzo słaby we wszystkich segmentach. Dlatego też prawdopodobieństwo wzrostu cen zarówno SM, jak i PS w sierpniu jest niewielkie.




