W zeszłym tygodniu uczestnicy rynku przygotowywali się już do świątecznego przestoju. Tylko nieliczni przetwórcy chcieli kupować, jednak nawet w przypadku poliolefin i polistyrenu, głównie po cenach listopadowych.
Jeśli chodzi o PET popyt jest niezły, ale na dostawy trzeba poczekać. W przypadku PCW presja podażowa ze strony europejskich producentów i erozja cen są znaczące. Panika związana z poliolefinami opadła, po części dlatego, że uczestnicy rynku odpuścili i zamknęli rok 2025, a po części dlatego, że wydaje się, że problemy z dostępnością nie są aż tak poważne – przynajmniej według „listy dostępnych zapasów” opublikowanej w zeszłym tygodniu przez dużego producenta z Europy Środkowej.
Miniony tydzień był ostatnim, w którym nadal można było organizować dostawy na rok 2025, ale popyt osłabł pod koniec tygodnia.Większość firm przetwórstwa tworzyw sztucznych rozpocznie przerwę świąteczną w nadchodzącym tygodniu, dlatego w przyszłym tygodniu spodziewamy się tylko nielicznych zakupów i ewentualnych zmian cen.Większy popyt, zwłaszcza na polietylen, odnotowano głównie w państwach byłej Jugosławii, gdzie przetwórcy starają się zapewnić dobry start na początku 2026 roku. Jednak w nadchodzącym tygodniu liczymy na uspokojenie rynku i osłabienie popytu również w tych krajach.
Większość firm stara się zamknąć rok 2025 i przygotować się do skutecznego rozpoczęcia roku 2026 również pod względem surowców. Trudno jednak ocenić popyt na początku 2026 roku. Oczekuje się, że popyt będzie widoczny dopiero w drugiej połowie stycznia. Do tego czasu większość firm będzie optymalizować swoje zapasy polimerów i nie będzie dokonywać zakupów. Problemy z dostępnością, które czasami wydawały się groźne, zeszły obecnie na dalszy plan, zwłaszcza że na rynku wciąż zapewniona jest dostępność.
Chociaż producenci polimerów próbują sugerować możliwość podwyżki cen w styczniu, szanse na to wydają się niewielkie, biorąc pod uwagę spadające ceny surowców. Podwyżka cen może nastąpić co najwyżej w przypadku importowanego z Ameryki Północnej polietylenu, ale będzie ona odczuwalna dopiero w lutym, kiedy dotrą pierwsze dostawy po podwyższonych cenach.




