Rynek polimerów wchodzi w fazę silnych podwyżek. Ograniczona podaż, drogie surowce i rosnący popyt mogą w najbliższych miesiącach windować ceny w Europie.
W minionym tygodniu nadal obserwowano wzrost cen. Producenci polimerów z Europy Zachodniej zapowiedzieli znaczne podwyżki cen na kwiecień. Większość producentów polimerów nie przyjmowała już w minionym tygodniu nowych zamówień. Zamówienia można było składać wyłącznie po wcześniej podanych cenach kwietniowych, z dostawą w kwietniu. Ceny surowców ustabilizowały się na wysokim poziomie. Wzrost cen surowców teoretycznie umożliwiłby wzrost cen monomerów olefinowych o ok. 500 €. Jednak europejscy producenci monomerów zapewne będą kontynuować ostrożną politykę cenową, typową dla stycznia. W związku z tym liczymy „jedynie” na wzrost cen olefin i monomeru styrenu o 250-350 € w kwietniu.
W rezultacie spodziewane są dalsze podwyżki cen polimerów. Większość europejskich producentów polimerów zamierza wprowadzić podwyżkę cen monomerów w stosunku do cen z końca marca. W wstępnie podanych, kwietniowych cenach poliolefin pojawiły się już ceny powyżej 2,000 €. W pierwszej połowie kwietnia, ze względu na urlopy przed Wielkanocą, prawdopodobny jest jedynie wolniejszy wzrost cen. Jednak po 13 kwietnia popyt może wzrosnąć, co stworzy pole do dalszych podwyżek cen. Po 13 marca stanie się jasne, jakiej wielkości podaży polimerów można się spodziewać w maju i czerwcu. Przetwórcy tworzyw sztucznych są przekonani, że wojna z Iranem dobiegnie końca, a podaż wróci no normy w kwietniu lub maju. Nawet jeśli wojna się skończy, przywrócenie podaży potrwa dłużej, aż 3-5 miesięcy. Częściowo ze względów produkcyjnych, częściowo logistycznych. Jeśli uda się utrzymać ciągłą produkcję polimerów w Europie w 2026 roku, ceny osiągną najwyższy poziom pod koniec maja lub w połowie czerwca. Następnie okres ograniczonej podaży i wysokich cen pozostanie z nami do końca roku. Jeśli wystąpią poważne zakłócenia w dostawach surowców i produkcji polimerów w Europie, ceny mogą tymczasowo gwałtownie wzrosnąć. Dostępność importowanych surowców i polimerów była i będzie nadal znacząco niska. Na wszystkich kontynentach zmagają się z problemami produkcyjnymi i zaopatrzeniowymi w surowce. W związku z tym w nadchodzących miesiącach import będzie sporadyczny. Jedynie producenci polimerów z Azji Środkowej, zintegrowani z wydobyciem i rafinacją ropy naftowej, są w stanie zapewnić ciągłość dostaw.
Najbliższe dwa tygodnie mogą przynieść chwilowe ustabilizowanie cen, ponieważ publikacja cen kwietniowych spodziewana jest najwcześniej w środę lub czwartek, a od piątku większość uczestników rynku w Europie będzie na urlopie. Może to wyglądać na korektę, jednak po 13 kwietnia ceny mogą ponownie nabrać tempa ze względu na kurczącą się podaż.
Dla przetwórców jedyną drogą jest podniesienie cen sprzedaży. Prawdopodobnie nie uda się to zrobić za jednym zamachem, będzie to wymagało ciągłych wysiłków. Ci, którzy z powodów związanych z ochroną rynku lub z innych przyczyn odkładają podwyżkę cen, przy obecnej dynamice cen polimerów realizują ujemny przepływ gotówki ze sprzedaży. Podwyżki cen wspiera spadek wolumenu importowanych produktów gotowych, a także podwyżki cen stosowane przez europejskich konkurentów.




