Grupa Azoty wyraźnie poprawiła wyniki w II kwartale 2026 r., a segment tworzyw ograniczył stratę EBITDA o około 150 mln zł. Bez Grupy Azoty Polyolefins osiągnąłby już dodatnią marżę EBITDA. Tymczasem ujawnienie arbitrażu wszczętego przez LyondellBasell wywołało wątpliwości dotyczące przejęcia Polimerów Police przez ORLEN. Jak podał 3 września Reuters, prezes ORLENU Ireneusz Fąfara pozostaje jednak optymistą i spodziewa się zamknięcia transakcji w najbliższym czasie.
Choć spór pomiędzy LyondellBasell a ORLENEM trwa od czerwca, jego znaczenie dla przyszłości Polimerów Police stało się szerzej znane dopiero teraz. Informacja o arbitrażu wywołała reakcję inwestorów, a 3 września doczekała się stanowiska prezesa ORLENU. Ireneusz Fąfara zadeklarował, że jest optymistą i spodziewa się zamknięcia przejęcia Grupy Azoty Polyolefins „w najbliższym czasie”. Nowym elementem sytuacji nie jest więc samo wszczęcie arbitrażu, ale publiczne potwierdzenie przez ORLEN, że mimo sporu koncern nadal zakłada rychłą finalizację transakcji.
Dzieje się to w momencie, gdy Grupa Azoty zaczyna wykazywać wyraźną poprawę wyników operacyjnych. Według szacunkowych danych za II kwartał 2026 r. grupa osiągnęła 3,373 mld zł przychodów oraz 294 mln zł EBITDA. Rok wcześniej EBITDA była ujemna, a poprawa wyniku rok do roku sięgnęła 365 mln zł. Marża EBITDA wzrosła o 10,8 pkt proc., do 8,7%. Wyniki te osiągnięto mimo wzrostu cen części surowców energetycznych. Średnie notowania spot gazu TTF wynosiły 45,6 EUR/MWh i były o 28% wyższe niż rok wcześniej.
Poprawa jest widoczna również w segmencie tworzyw, choć jego sytuacja nadal pozostaje trudna. Strata EBITDA zmniejszyła się z około 187 mln zł w II kwartale 2025 r. do około 37 mln zł obecnie, a więc o 150 mln zł, czyli około 80%. Segment nadal wykazał jednak ujemną marżę EBITDA na poziomie 14%. Na europejskim rynku poliamidu utrzymywały się słaby popyt, wysokie koszty energii i surowców oraz presja konkurencyjna ze strony producentów azjatyckich. Wzrosły m.in. ceny fenolu, a Grupa Azoty Puławy nie zdecydowała się na wznowienie produkcji kaprolaktamu.
Znacznie ciekawszy obraz sytuacji daje wynik po wyłączeniu wpływu Grupy Azoty Polyolefins. Według danych Grupy Azoty marża EBITDA segmentu tworzyw bez tej spółki wyniosła plus 0,9%. Oznacza to, że pozostała działalność segmentu znalazła się nieznacznie powyżej progu rentowności operacyjnej. Niepracująca od III kwartału 2025 r. instalacja polipropylenu w Policach pozostaje natomiast istotnym obciążeniem wyników.
Dlatego sprzedaż Grupy Azoty Polyolefins ma znaczenie wykraczające daleko poza segment tworzyw. 31 marca Grupa Azoty i ORLEN podpisały przedwstępną umowę, na podstawie której ORLEN, posiadający już 17,3% akcji GAP, ma przejąć pełną kontrolę nad spółką. Grupa Azoty określiła wartość transakcji na 1,183 mld zł w formule cash-free, debt-free. Konstrukcja operacji przewiduje jednocześnie zapewnienie przez ORLEN 1,35 mld zł finansowania restrukturyzacji GAP. Po jej zakończeniu koncern ma przejąć spółkę wolną od dotychczasowych zobowiązań, z wyjątkiem zadłużenia wobec ORLENU odpowiadającego udzielonemu finansowaniu. Cena zakupu pozostałych akcji ma wynieść symboliczne 4 zł.
Do tego scenariusza doszedł jednak nowy czynnik ryzyka. LyondellBasell jest partnerem ORLENU w Basell Orlen Polyolefins. 19 czerwca spółka wszczęła postępowanie arbitrażowe dotyczące potencjalnego naruszenia przez ORLEN zobowiązań wynikających z umowy joint venture w związku z planowanym zakupem Grupy Azoty Polyolefins. Już 10 czerwca LyondellBasell wystąpił do sądu angielskiego o zastosowanie środków tymczasowych. 16 lipca sąd uznał, że kwestię tę powinien rozstrzygnąć trybunał arbitrażowy, który ukonstytuował się 23 lipca.
Szczegóły roszczeń pozostają poufne. Nie wiadomo więc, jakich konkretnie zapisów umowy joint venture dotyczy spór ani jakie konsekwencje może mieć dla przejęcia Polimerów Police. Nie ma również podstaw, by samo wszczęcie arbitrażu utożsamiać z zablokowaniem transakcji. Potwierdza to stanowisko ORLENU. Cytowany 3 września przez Reutersa Ireneusz Fąfara stwierdził, że jest optymistą w sprawie możliwości szybkiego sfinalizowania zakupu. Rynek dostrzegł jednak dodatkowe ryzyko – po ujawnieniu informacji o sporze akcje Grupy Azoty traciły przejściowo ponad 5%.
Dla polskiego rynku przetwórstwa tworzyw znaczenie tej transakcji jest większe niż tylko rozwiązanie problemu finansowego Grupy Azoty. Kompleks w Policach dysponuje nominalnymi zdolnościami produkcyjnymi około 437 tys. ton polipropylenu rocznie. ORLEN ocenia, że przejęcie tych aktywów pozwoli mu zostać szóstym największym producentem PP w Europie. Oznaczałoby to istotną konsolidację krajowej produkcji polipropylenu i stworzenie silnego producenta mogącego w przyszłości zwiększyć znaczenie krajowych dostaw tego polimeru.
Wyniki II kwartału pokazują więc dwie równoległe tendencje. Grupa Azoty poprawia rezultaty operacyjne, a segment tworzyw bez Grupy Azoty Polyolefins osiągnął już nieznacznie dodatnią marżę EBITDA. Jednocześnie rozwiązanie problemu Polimerów Police pozostaje jednym z warunków trwałej poprawy sytuacji finansowej grupy. Arbitraż LyondellBasell zwiększa niepewność wokół tego procesu, ale deklaracja prezesa ORLENU z 3 września wskazuje, że nabywca nadal zakłada szybkie przeprowadzenie transakcji. Jej finalizacja będzie miała znaczenie zarówno dla dalszej restrukturyzacji Grupy Azoty, jak i dla przyszłego układu sił na polskim rynku polipropylenu.






