cefic

Polimery tracą w UE. Polska stabilna według Cefic

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Europejska produkcja polimerów pozostaje pod znacznie większą presją niż przemysł chemiczny ogółem. W pierwszym półroczu 2026 r. zmniejszyła się o 6,5%, podczas gdy cała produkcja chemiczna w UE spadła o 1,6%. Na tym tle wyróżnia się Polska, gdzie według Cefic produkcja chemiczna pozostawała relatywnie stabilna, podczas gdy spadki utrzymywały się m.in. w Niemczech, Włoszech i Holandii. Europejski sektor polimerów nadal zmaga się jednak ze słabym popytem, globalną nadwyżką mocy oraz niskim wykorzystaniem własnych instalacji.

Pierwsze półrocze 2026 r. przyniosło pewną poprawę sytuacji europejskiego przemysłu chemicznego, ale trudno jeszcze mówić o trwałym ożywieniu. Z najnowszego raportu Chemical Trends Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego (Cefic) wynika, że poprawa była nierównomierna, a kondycja sektora nadal pozostaje wyraźnie poniżej historycznych poziomów. Wzrost wartości sprzedaży wynikał przy tym przede wszystkim z wyższych cen, a nie ze zwiększenia wolumenu produkcji.

Szczególnie słabym segmentem pozostają polimery. Ich produkcja w UE27 w pierwszym półroczu 2026 r. spadła o 6,5% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Dla całego przemysłu chemicznego spadek wyniósł 1,6%. Polimery kurczyły się zatem około czterokrotnie szybciej niż chemia ogółem. Nie jest to jednorazowe załamanie – w całym 2025 r. produkcja polimerów zmniejszyła się o 6,9%.

Jednocześnie sytuacja w poszczególnych państwach UE jest zróżnicowana. Francja i Hiszpania powróciły w pierwszej połowie 2026 r. na ścieżkę wzrostu, a produkcja chemiczna w Polsce pozostała, jak określa to Cefic, „relatywnie stabilna”. Spadki nadal notowano natomiast w kilku dużych ośrodkach europejskiej chemii – przede wszystkim w Niemczech, Włoszech i Holandii. Dane te dotyczą całej produkcji chemicznej i nie pozwalają na wyciągnięcie analogicznego wniosku wyłącznie dla produkcji polimerów w Polsce.

Jednym z najpoważniejszych problemów pozostaje niewykorzystany potencjał europejskich instalacji. Wskaźnik wykorzystania mocy przemysłu chemicznego wynosił w pierwszym półroczu zaledwie 75% i pozostawał znacznie poniżej długoterminowej średniej. Szczególnie słabe wykorzystanie instalacji Cefic odnotowuje w Belgii, Niemczech i Włoszech. Przy kapitałochłonnym charakterze produkcji chemicznej i polimerowej oznacza to konieczność rozłożenia wysokich kosztów stałych na mniejszy wolumen produktu, co dodatkowo pogarsza konkurencyjność.

Czytaj również:  Komisja Europejska chce ograniczyć uwalnianie granulatu do środowiska

Problemem pozostają również koszty energii. Mimo stabilizacji europejskiego rynku po kryzysie energetycznym przewaga kosztowa producentów amerykańskich nie zniknęła. Cefic wskazuje, że w 2026 r. różnica pomiędzy cenami gazu w UE i USA jeszcze się zwiększyła. Już w okresie styczeń–kwiecień gaz ziemny w Europie był około 3,3 razy droższy niż w Stanach Zjednoczonych. Ma to szczególne znaczenie dla energochłonnych segmentów chemii podstawowej i produkcji polimerów.

Europejskie instalacje muszą jednocześnie konkurować na rynku charakteryzującym się strukturalną nadwyżką światowych mocy produkcyjnych. Cefic właśnie globalną nadpodaż w połączeniu ze słabym popytem wskazuje jako jedną z głównych przyczyn szczególnie słabych wyników polimerów oraz podstawowych chemikaliów organicznych.

Słabość rynku widoczna jest również w handlu zagranicznym. W pierwszym półroczu wartość importu chemikaliów do UE27 zmniejszyła się o 5,6 mld euro, czyli 5,9%, natomiast eksport spadł o 7,2 mld euro, czyli 6,3%. Unia zachowała nadwyżkę handlową w ujęciu wartościowym na poziomie 18,4 mld euro, jednak zmniejszyła się ona, ponieważ eksport kurczył się szybciej niż import. W ujęciu ilościowym sytuacja wyglądała inaczej: import spadł o 12%, a eksport o 6%.

Dla odbiorców polimerów obecna sytuacja ma dwa oblicza. Słaby popyt, niewykorzystane europejskie moce i globalna nadpodaż ograniczają ryzyko niedoborów i mogą zwiększać konkurencję między dostawcami. Spadek europejskiej produkcji nie oznacza więc automatycznie wzrostu cen granulatów. O ich poziomie decydują równocześnie ceny monomerów i energii, zapasy, kursy walut, koszty transportu oraz możliwości importu.

W dłuższej perspektywie zasadnicze znaczenie ma jednak pytanie, czy obecne ograniczenie produkcji jest przede wszystkim konsekwencją słabej koniunktury, czy elementem trwałego zmniejszania europejskiej bazy przemysłowej. Kolejne półrocza pokażą, czy poprawa popytu pozwoli zwiększyć wykorzystanie instalacji. Na razie dane Cefic wskazują, że polimery pozostają jednym z segmentów europejskiej chemii najbardziej narażonych na presję kosztową i globalną konkurencję, choć sytuacja poszczególnych państw, w tym Polski, może wyraźnie odbiegać od średniej unijnej.

Czytaj również:  Europejska chemia i tworzywa przedstawiają wizję CEA

źródło: https://cefic.org/news/cefics-chemical-trends-report-q2-2026-is-out/

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *