Według danych przedstawionych przez portal AutomotiveSuppliers.pl, w pierwszym półroczu 2026 r. firmy zaliczane do działu PKD 29 osiągnęły 117,9 mld zł wartości produkcji sprzedanej, o 0,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Przeciętne zatrudnienie wyniosło 192,6 tys. osób, wracając do poziomu notowanego około dziewięć lat temu.
Motoryzacja pozostaje jednym z największych pracodawców w polskim przemyśle, ale najnowsze dane pokazują, że skala produkcji nie przekłada się już automatycznie na utrzymanie liczby miejsc pracy. Niewielki spadek sprzedaży w pierwszej połowie roku sam w sobie nie opisuje całej sytuacji sektora. Istotniejsze jest to, że przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach produkujących pojazdy samochodowe, przyczepy, naczepy oraz części i akcesoria osiągnęło poziom wyraźnie niższy niż w okresie największej ekspansji branży.
W analizie PKD 29 ważne jest rozdzielenie producentów gotowych pojazdów od szerokiego grona dostawców komponentów. To właśnie części i akcesoria odpowiadały za 55,3 proc. sprzedaży średnich i dużych przedsiębiorstw ujętych w tej kategorii. Oznacza to, że o kondycji polskiej motoryzacji w dużej mierze przesądza nie tylko produkcja samochodów, lecz także zamówienia realizowane przez firmy z kolejnych szczebli łańcucha dostaw.
Spadku zatrudnienia nie można tłumaczyć wyłącznie automatyzacją. Jednocześnie dane z Polski mogą być sygnałem głębszych zmian w europejskiej motoryzacji: ograniczania kosztów, ostrożniejszego planowania nowych projektów i przekształcania łańcuchów dostaw wraz ze zmianą napędów oraz rosnącą rolą oprogramowania w samochodzie.
Podobne zjawiska są widoczne w Niemczech, najważniejszym rynku dla polskich dostawców. Badanie niemieckiego stowarzyszenia VDA wśród firm zaopatrujących motoryzację pokazało w maju 2026 r., że ponad połowa respondentów ogranicza zatrudnienie w kraju, a jedynie 3 proc. planowało rekrutację. Około dwie trzecie firm odraczało, rezygnowało z inwestycji w Niemczech albo przenosiło je za granicę. Dla polskich zakładów nie jest to informacja obojętna, ponieważ wiele z nich pracuje dla niemieckich producentów pojazdów i dostawców pierwszego rzędu.
Jednocześnie stabilność sprzedaży na poziomie 117,9 mld zł nie daje podstaw do nadmiernego optymizmu. Wynik był niższy niż rok wcześniej, a sektor pozostaje silnie zależny od koniunktury na europejskim rynku pojazdów i od eksportu. Dla krajowych dostawców części szczególnie ważne będą więc kolejne decyzje produkcyjne koncernów, tempo rozwoju nowych modeli oraz skala lokalizacji zamówień w Polsce.
Dane za pierwsze półrocze wskazują, że polska motoryzacja wciąż zachowuje dużą wartość produkcji i znaczenie dla przemysłu, ale nie jest już rynkiem gwarantującym stały wzrost zatrudnienia. Dla firm działających wokół sektora kluczowe staje się rozwijanie produktów o większej wartości technicznej, usprawnianie procesów oraz utrzymanie pozycji w łańcuchach dostaw europejskich producentów.










