Radioplastica 2026 podcast odc 56

Radioplastica #56: słabo w chemii, recyklingu, rośnie BOPP

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Tematy odcinka: Cefic – europejska chemia wciąż daleko od ożywienia. Globalny rynek folii BOPP utrzymuje wzrost. Wyższe ceny ropy nie uratują recyklingu tworzyw.

Transkrypcja odcinka:

Pod koniec czerwca Europejska Rada Przemysłu Chemicznego CEFIK opublikowała najnowszy raport dotyczący sektora chemicznego w Unii Europejskiej. Dokument pokazuje, że mimo pewnej poprawy nastrojów, europejska chemia nadal boryka się z poważnymi problemami. I w całej tej chemii mamy też tworzywa sztuczne, które, jak się wydaje, mają się jeszcze gorzej, nawet na tle chemii. Panie Robercie, widzi Pan jeszcze jakąś szansę przed europejskimi tworzywami?

Biorąc pod uwagę aktualną sytuację, jeżeli chodzi o ceny energii elektrycznej, które nawet chyba Państwo wskazujecie, że są ponad trzykrotnie niższe w Stanach Zjednoczonych, to wiadomo, że produkcja polimerów jest oparta na energii. Nie widzę tutaj możliwości, aby nie tracić tej konkurencyjności.

Może tak: biorąc pod uwagę regulacje, które pomimo zapobiegi Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, że będą starały się wprowadzać uproszczenia dla przedsiębiorców, na razie nie przekłada się to tak naprawdę na tą bieżącą działalność przedsiębiorców. Więc jest to poważny problem.

AMI Market Intelligence opublikowało aktualizację raportu na temat globalnego rynku folii BOPP. Z najnowszego opracowania wynika, że rynek zachowuje stabilny wzrost. W okresie między 2020 a 2025 popyt rósł średnio 3% rocznie. Panie Robercie, dla Pana to chyba nie jest zaskoczenie.

Są to bardzo wdzięczne, że tak powiem, materiały. Zarówno jeżeli chodzi o prezentację produktu, o parametry. Kwestią jest cały czas problem tego typu, że konsument kupuje oczami. Jak czegoś nie widzi, to ciężko to sprzedać.

Te wzrosty chyba bardzo dobrze pokazują, jak wartościowym materiałem może być ta folia w opakowalnictwie…

Czytaj również:  LyondellBasell poprawia wyniki i ogranicza moce

Absolutnie się zgadzam. Jak każdy materiał trzeba ją wykorzystywać tak, aby można było ją później odzyskać w recyklingu, co jak wiemy nie zawsze się udaje. Jednym słowem wracamy tutaj do tej kwestii edukacji społeczeństwa.

Szukamy oczywiście cały czas świętego Graala, a tym świętym Graalem jest konsument. Bo to on tak naprawdę decyduje, czy dane opakowanie, które już zostało wykorzystane stanie się śmieciem, czy też surowcem.

Wyższe ceny ropy nie uratują recyklingu tworzyw, twierdzi Recycling Europe. Zdaniem organizacji chwilowa poprawa sytuacji związana z wysokimi cenami ropy nie rozwiązuje problemów, z którymi branża zmaga się od kilku lat. Panie Robercie, jakiś czas temu rozmawialiśmy o sytuacji ropy, która nie posiada dużych zasobów ropy. Wtedy powiedział Pan, że jeżeli zaczniemy rozwijać inne sposoby pozyskiwania tworzyw sztucznych, to pewnie będziemy bardziej elastyczni. Ja się tu z Panem zgadzam. Pytanie tylko, czy my robimy wystarczająco dużo, aby nie tylko utrzymać, ale i rozwijać rynek tworzyw z recyklingu.

Cały czas musimy brać pod uwagę rachunek ekonomiczny. Jeżeli chcemy być konkurencyjni na zewnątrz, nie tylko w Unii Europejskiej, bo oczywiście możemy starać się zakończyć rynek Unii Europejskiej, który i tak jest bardzo chłonny. Trudno sobie wyobrazić, że będziemy tutaj żyli na takiej wyspie oddzielenie od reszty świata.

Dlaczego o tym mówię? Cały czas nawiązuję do problemu rachunku ekonomicznego. Gdzieś on musi jednak zaistnieć w kontekście ceny. Jeżeli wykorzystamy recyklat, który jest droższy od surowca pierwotnego, to finalnie będziemy mieli wyższą cenę.

Co z tym dalej zrobić? To jest pytanie. Jedyną drogą jest wprowadzenie tego rodzaju regulacji, jaką jest regulacja dotycząca opakowań i odpadów opakowaniowych, która w tej chwili już funkcjonuje. Chodzi mi tu oczywiście o Packaging and Packaging Waste Regulation.

Czytaj również:  Radioplastica #36: Tydzień w plastiku

Gdzie są obowiązkowe udziały surowców z recyklingu? Tylko w ten sposób można to zrobić.

Panie Robercie, czy to nie jest tak, że my jesteśmy w takim potrzasku trochę? Z jednej strony mówimy o konkurencyjności. Mówimy o tym, że europejska chemia i europejskie tworzywa są w defensywie. Z drugiej strony, aby tę konkurencyjność zwiększyć, nie możemy przeregulować rynku. Ja się zastanawiam, czy w tej sytuacji w ogóle jest miejsce, to bardzo brutalnie zabrzmi, na recykling.

To zależy, gdzie chcemy się znaleźć w przyszłości. To jest cały problem. Jeżeli dotrzemy do opracowań, czy gospodarka obiegu zamkniętego i zrównoważonym rozwoju ma w ogóle sens – również ekonomiczny – to analizy wskazują, że tak. Analizy biorą pod uwagę wszystkie elementy. Jakkolwiek w tej chwili będzie to trudno zrealizować. Może przyszłość będzie bardziej optymistyczna.

Mówiąc o przyszłości, od razu przyd oczami staje mi ten drugi recykling – chemiczny. On jeszcze ciągle jest nie do końca ekonomicznie uzasadniony, natomiast może to przed nim będzie tak naprawdę przyszłość, bo ten tradycyjny recykling jest energochłonny, on jest rozdrobniony i on siłą rzeczy zawsze będzie wskazany na lawirowanie między cenami tworzyw pierwotnych, a wtórnych.

Niewątpliwie recykling chemiczny jest narażony na to samo, tylko że recykling mechaniczny ma jeszcze jedną, może nie tyle wadę, ile taką przypadłość, że jest uzależniony od tego konsumenta. Recykling chemiczny mniej. Ten recykling chemiczny jedynie omija, że tak powiem, złe zwyczaje konsumentów albo tych konsumentów leniwych.

A jak to ma się do masowości? Czy recykling mechaniczny nie jest w jakiś sposób wskazany na rozdrobnienie?

W kontekście przedsiębiorstw mówimy? Oczywiście, że tak. Jak zresztą sama praktyka wskazuje, przedsiębiorcy specjalizują się w recyklingu odpowiednich surowców wtórnych i bardzo dobrze. Jakkolwiek tutaj z panem redaktorem nie do końca bym się zgodził, jeżeli chodzi o energochłonność, no bo recykling chemiczny też jest energochłonny.

Czytaj również:  Radioplastica#55: Za nami Plastics Industry Meeting

Zresztą każda działalność jest energochłonna. Produkcja surowców pierwotnych też jest energochłonna, mówiąc krótko.

To wszystko zgadza się, natomiast ja mam wrażenie, że budując duże instalacje, bo tego recykling chemiczny wymaga, osiągamy efekt skali po prostu. Ja nie wiem, nie jestem ekspertem. Być może to jest jedyna droga do walki konkurencyjnej z resztą świata, która nie do końca i nie zawsze w ten recykling chce wchodzić.

Tak naprawdę nie możemy teraz zafundować całemu światu tekstów w stylu musicie selekcjonować odpady i tak dalej bla bla bla, bo przecież wiemy doskonale, że są ogromne obszary na świecie, gdzie nie ma w ogóle żadnego zarządzania odpadami, więc to nie jest taka łatwa sytuacja.

Oczywiście rozumiem, że Unia Europejska, czyli ci, którzy mają największe możliwości, powinni być liderami, wskazywać drogę, pokazywać dalsze możliwości rozwoju tego rodzaju technologii, czy też całej filozofii gospodarki obiegu zamkniętego i gospodarki zrównoważonej. Absolutnie się z tym zgadzam, ale na pewno globalnie tego szybko nie osiągniemy.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *