W 55. odcinku podcastu Radioplastica rozmawiamy o sytuacji w branży przetwórstwa tworzyw sztucznych w Polsce przy okazji omawiania Plastics Industry Meeting 2026.
Transkrypcja odcinka:
Panie Robercie, za nami Plastics Industry Meeting 2026. Jak pan ocenia tegoroczną edycję?
Bardzo mnie cieszy udział przede wszystkim przedstawiciela Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz udział pana posła Kasprzyka, który został poproszony przez panią minister Hennig-Kloskę o to, żeby wziął udział.
Bardzo sympatyczne było wystąpienie pana posła w kontekście odczytania listu od pani minister do uczestników konferencji i przekazania informacji, i też akceptacji dla tworzyw sztucznych i tego, jak ważną rolę pełnią w gospodarce i że mogą być również bardzo istotnym elementem, jeżeli chodzi o gospodarkę obiegu zamkniętego, jak również zrównoważony rozwój.
Właśnie pan Rafał Kasprzyk zapewniał, że polski rząd rozumie konieczność wspierania lokalnego przemysłu. Czy to się przekłada na jakieś konkrety?
Mówiąc krótko, cieszy nas zainteresowanie w ogóle parlamentarzystów i administracji.
Wiemy, że ten kontakt należałoby wypracować jednak, bo w krajach zachodnich mamy pewnego rodzaju tradycję współpracy administracji i parlamentarzystów z przedsiębiorcami, co się przekłada później na pewnego rodzaju promowanie na forum Unii Europejskiej określonych rozwiązań takich, które wspierają przedsiębiorców krajowych. Nie ukrywajmy, pole parlamentu europejskiego czy w ogóle Brukseli jest to pole walki o lepsze wpływy i nic w tym nadzwyczajnego ani dziwnego i liczymy również na wsparcie naszych polityków i naszej administracji.
Panie Robercie, cała konferencja została podzielona na trzy główne bloki. Na rzeczywistość gospodarczą, polityczną i handlową. Ja bym zaczął od tej rzeczywistości gospodarczej. Nasz rodzimy PKB wzrósł w tamtym roku o 3,6%. Również produkcja przemysłowa zwiększyła się o 3,6%. To jest dobry wynik na tle Europy czy nawet Stanów Zjednoczonych. Natomiast ta dobra koniunktura w gospodarce nie przyłożyła się na branżę tworzyw sztucznych. Produkcja wyrobów z gumy i tworzyw wzrosła zaledwie o 0,7%. Biorąc pod uwagę czynniki makroekonomiczne światowe to mam wrażenie, że nasza branża nie rozwija się tak szybko jak pozostałe.
Nie wątpliwie tak. Jakkolwiek można by powiedzieć nie jest źle, bo u innych jest gorzej. Jak spojrzymy na sytuację na przykład branży tworzyw sztucznych w Niemczech to jest w gorszej sytuacji. Jakkolwiek oczywiście nie o to chodzi.
Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że w zasadzie producenci tworzyw sztucznych uciekają z Unii Europejskiej ze względu na ceny energii, koszty pracy i również regulacje bardzo wymagające jeżeli chodzi o ten sektor produkcji. Cyfry znamy, procenty i udział europejskiej produkcji tworzyw sztucznych i wiemy, że zmalał on na przestrzeni dziesięciu lat bodajże z 22% do 12% w 2024 roku i pewnie będzie nadal malał. Jeżeli chodzi o przetwórstwo tworzyw sztucznych to tu jest bardziej problem złożony.
Niemniej jednak przetwórcy obawiają się przede wszystkim niekontrolowanego importu i niekontrolowanych produktów z tworzyw sztucznych, bo mamy niestety cały czas tego rodzaju przykłady i nasilającą się sytuację, że przetwórcy tworzyw sztucznych podlegają szeregu regulacji, a następnie będą również od nich wymagane określone poziomy użycia surowców z recyklingu, natomiast produkty, które wchodzą z rynków pozaeuropejskich mogą mieć, owszem, deklaracje tego typu, ale deklaracje to jedno, a należałoby sprawdzić czy to jest zgodne z rzeczywistością.
Mówimy o rzeczywistości gospodarczej, ale na Plastic Industry Meeting była również omawiana rzeczywistość polityczna i tu w tym bloku dużo mówiło się o nadziejach branży związanych z Circular Economy Act. Dlaczego to takie ważne?
Powiedzmy krótko, te wszystkie działania są spóźnione. Sygnały dotyczące spadku konkurencyjności przemysłu europejskiego to nie są sygnały ani z poprzedniego roku, ani sprzed dwóch lat. I teraz, aby odwrócić ten proces potrzebny jest znowu dość długi czas. Nie da się tego zrobić w rok, dwa i tak dalej.
A czym skuteczniejsze będą regulacje i czym szybciej zostaną wprowadzone w życie, tym szybciej będziemy w stanie wystartować. Więc tego rodzaju akty są bardzo potrzebne, aby w ogóle zatrzymać trend spadku konkurencyjności przemysłu w Unii Europejskiej.
Sporo o tej konkurencyjności było mówione również w tym trzecim bloku rzeczywistości handlowej. Pani Zuzanna Lulińska z Ministerstwa Technologii wspominała o tym, że zwiększanie poziomu recyklingu tworzyw sztucznych może być ważnym czynnikiem, czy też elementem zapewnienia bezpieczeństwa surowcowego. Nie mamy dostępu do surowców pierwotnych, ale możemy sobie zapewnić to bezpieczeństwo chociażby przez wzmocnienie roli recyklingu.
Niewątpliwie tak. Jak spojrzymy to cały czas jednak te surowce z recyklingu są poddane takiej presji cenowej. Wtedy, kiedy ceny ropy naftowej idą w górę, jak kwestie związane np. z Cieśniną Ormuz, czy wojną Rosji z Ukrainą, to wtedy ten popyt wzrasta.
Z chwilą, kiedy sytuacja się stabilizuje popyt maleje i taka to jest trochę huśtawka. Wiadomo, że na podstawie niepewnych prognoz trudno budować cały przemysł. Musi być pewnego rodzaju stabilizacja, którą owszem dają regulacje związane z koniecznością użycia surowców z recyklingu, jakkolwiek znowu to się w pewnym sensie odnosi do konkurencyjności produktów.
Przejdźmy może do Plastpolu. Czy przechadzając halami targowymi miało się wrażenie stagnacji?
Raczej nie. Jak rozmawiałem z organizatorami targów Plastpol, to tutaj raczej oni prezentowali optymizm. Dość dużo wystawców, bodajże ponad 660, więc niewątpliwie tak. Jak to się przełoży dalej na biznes to zobaczymy





