Letni zastój i słaby popyt na rynku polimerów skutkują elastyczną polityką cenową, rolowaniem stawek i jedynie punktowymi spadkami cen, głównie pod presją importu i ograniczonego popytu ze strony przetwórców.
Na rynku trwa okres wakacyjny. Z powodu słabego popytu producenci i handlowcy polimerów zaczęli ustalać elastyczne ceny. Planowane i nieplanowane przestoje środkowoeuropejskich producentów polimerów łagodzą presję podażową i zapobiegają dużym spadkom cen. Znaczne spadki cen obserwuje się jedynie w przypadku polistyrenów. Jeśli chodzi o poliolefiny obserwuje się raczej rolowanie i ustalanie elastycznych, nieznacznie niższych cen, a próby podniesienia cen się nie powiodły. W przypadku niektórych rodzajów kopolimerów polipropylenu i typów polistyrenu występuje znaczna presja importowa, a ceny spadają, w różnym stopniu w zależności od kraju.
Większość przetwórców tworzyw sztucznych dysponuje wystarczającymi zapasami zarówno polimerów, jak i produktów gotowych. Portfel zamówień jest słaby. Liczba składanych zamówień jest nawet znacznie mniejsza niż zwykle. Ci, którzy planują zakupy, raczej czekają, wskutek presji sprzedażowej spodziewają się, że producenci polimerów wprowadzą niewielkie obniżki cen w drugiej połowie lipca i na początku sierpnia. Ewentualnie czekają, aż napłyną konkretne zamówienia od swoich nabywców.
Jest zbyt wcześnie, aby mówić o spadku cen, ponieważ ceny surowców, stanowiące podstawę do wyciągnięcia wniosków, zostaną opublikowane dopiero w nadchodzącym tygodniu. To, co jest obecnie widoczne, wskazuje raczej na rolowanie cen monomerów i polimerów. Jednak na poziomie niektórych polimerów wpływa na to również podaż importowa i dostępność w Europie. W przypadku polipropylenów i polistyrenów presja importowa rośnie, ale dostępne dane sugerują, że cena przesyłek importowych przybywających pod koniec sierpnia będzie podobna, niż w lipcu.
Kolejne 4 tygodnie, do połowy sierpnia, będą charakteryzować się letnim, słabym popytem. Od połowy sierpnia do połowy września popyt zarówno na produkty gotowe, jak i na polimery prawdopodobnie się ożywi, ale biorąc pod uwagę trendy gospodarcze w Europie, nie będzie to miało charakteru długotrwałego i najpóźniej do połowy października ulegnie on stagnacji, a następnie zmniejszeniu.




