Europejski rynek motoryzacyjny rozpoczął 2026 r. słabiej, niż oczekiwano, co potwierdzają najnowsze dane opublikowane przez ACEA oraz analizy rynkowe firm monitorujących sektor automotive. W styczniu 2026 r. w krajach UE+EFTA+UK zarejestrowano 961 tys. nowych samochodów, o 3,5% mniej niż rok wcześniej. W samej Unii Europejskiej spadek wyniósł 3,9%, do poziomu 800 tys. pojazdów. Choć dane te potwierdzają utrzymującą się presję na europejskich producentów, równolegle raport wskazuje na dynamiczny wzrost segmentu pojazdów elektrycznych, który w coraz większym stopniu kształtuje zapotrzebowanie materiałowe całej branży.
Większość kluczowych koncernów motoryzacyjnych rozpoczęła rok spadkami sprzedaży rzędu 5–17%. Stabilizacja produkcji następuje na poziomie wyraźnie niższym niż przedpandemiczny szczyt z 2019 r., co ogranicza wolumen zamówień w całym łańcuchu dostaw. Jednocześnie segment samochodów bateryjnych (BEV) wzrósł w styczniu o 24% rok do roku, osiągając 19,3% udziału w rynku UE. Szczególnie dynamicznie rosną producenci wyspecjalizowani w elektromobilności – przykładem jest BYD, który zwiększył rejestracje aż o 165% r/r. Dane te potwierdzają strukturalną zmianę rynku, a nie jedynie krótkoterminowe wahanie koniunktury.
Dla branży tworzyw sztucznych oznacza to jednocześnie ograniczenie popytu w segmentach tradycyjnych oraz wzrost zapotrzebowania na materiały zaawansowane technologicznie. Spadek całkowitej produkcji pojazdów przekłada się na presję cenową w obszarze standardowych tworzyw stosowanych w elementach wnętrza, nadwozia czy pod maską w pojazdach spalinowych. Jednak rozwój elektromobilności wyraźnie zmienia strukturę zużycia polimerów.
Analizy rynkowe wskazują, że samochód elektryczny zawiera o 25–30% więcej tworzyw sztucznych niż jego odpowiednik z silnikiem spalinowym. Wynika to z konieczności redukcji masy pojazdu w celu zwiększenia zasięgu, a także z wymagań dotyczących izolacyjności elektrycznej, odporności termicznej i bezpieczeństwa pożarowego. Tworzywa znajdują zastosowanie w obudowach baterii trakcyjnych, modułach zarządzania temperaturą, elementach konstrukcyjnych zastępujących metal oraz w systemach wysokonapięciowych. Rosną wymagania wobec poliamidów wysokotemperaturowych, PBT, PC oraz modyfikowanych polipropylenów i kompozytów wzmacnianych włóknem szklanym.
Według prognoz przytaczanych w raportach branżowych europejski rynek tworzyw dla motoryzacji będzie rósł w tempie 5–6% średniorocznie do 2030 r. Wzrost ten napędzany jest przede wszystkim przez segment EV oraz przez konsekwentne dążenie producentów do redukcji masy pojazdów i emisji CO₂. Polipropylen pozostaje dominującym materiałem pod względem wolumenu, jednak najwyższą dynamikę wykazują tworzywa techniczne i specjalistyczne mieszanki o podwyższonej odporności cieplnej i mechanicznej.
Równocześnie sektor funkcjonuje w warunkach rosnącej presji regulacyjnej. Zaostrzane normy klimatyczne oraz projektowane zmiany w przepisach dotyczących pojazdów wycofanych z eksploatacji zwiększają znaczenie materiałów nadających się do recyklingu oraz o obniżonym śladzie węglowym. W tym kontekście tworzywa sztuczne, dzięki możliwości redukcji masy i zamykania obiegu materiałowego, pozostają kluczowym elementem transformacji transportu w kierunku niskoemisyjnym.
Styczniowe dane pokazują więc rynek o dwóch prędkościach: wolumenowo słabszy niż przed laty, ale technologicznie coraz bardziej wymagający. Dla dostawców polimerów i przetwórców oznacza to przesunięcie akcentów z produkcji masowej na materiały wyspecjalizowane, spełniające rygorystyczne normy techniczne i środowiskowe. Elektromobilność nie kompensuje jeszcze w pełni spadku całkowitej produkcji samochodów, jednak wyznacza kierunek, w którym rozwijać się będzie europejski popyt na tworzywa w nadchodzących latach.








