sibur rosja sankcje
Fot. materiały prasowe

Ukraińskie drony uderzyły w kompleks SIBUR

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Ukraińskie drony zaatakowały kompleks petrochemiczny w rosyjskim Niżniekamsku, jeden z największych tego typu ośrodków w Europie. Choć bezpośredni wpływ tego wydarzenia na europejski rynek tworzyw sztucznych powinien pozostać niewielki, dłuższe zakłócenia produkcji mogłyby wpłynąć na światowy handel petrochemikaliami i ceny wybranych polimerów.

Co najmniej 13 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wyniku ukraińskiego ataku dronów na Niżniekamsk w Republice Tatarstanu. Celem uderzenia był jeden z najważniejszych rosyjskich ośrodków przemysłu petrochemicznego, skupiający rafinerie ropy naftowej oraz zakłady produkujące surowce dla przemysłu chemicznego i przetwórstwa tworzyw sztucznych. Rosyjskie władze ogłosiły dzień żałoby, a Ukraina poinformowała, że celem operacji była infrastruktura wspierająca rosyjski sektor energetyczny.

Najważniejszym zakładem w Niżniekamsku jest należący do grupy SIBUR kompleks Nizhnekamskneftekhim, zaliczany do największych producentów petrochemikaliów w Europie. Wytwarza on m.in. etylen, polietylen, kauczuki syntetyczne oraz półprodukty wykorzystywane przez producentów tworzyw sztucznych. W tej samej strefie przemysłowej działa także rafineria TANECO należąca do Tatnieftu, która przerabia około 17 mln ton ropy naftowej rocznie i dostarcza surowce do dalszych procesów petrochemicznych.

Nie jest to pierwszy atak na ten region. W ostatnich miesiącach infrastruktura przemysłowa w Niżniekamsku była wielokrotnie celem ukraińskich dronów, a w kompleksie petrochemicznym doszło również do poważnej awarii technologicznej zakończonej pożarem. Powtarzające się incydenty zwiększają ryzyko okresowych zakłóceń produkcji w jednym z kluczowych ośrodków rosyjskiego przemysłu chemicznego.

Dla europejskiego rynku tworzyw sztucznych skutki ostatniego ataku powinny być jednak ograniczone. Po wprowadzeniu sankcji oraz zmianie kierunków handlu rosyjskie petrochemikalia i polimery mają znacznie mniejsze znaczenie dla odbiorców z Unii Europejskiej niż przed 2022 r. Europejscy przetwórcy korzystają obecnie przede wszystkim z dostaw producentów z Europy, Bliskiego Wschodu i Stanów Zjednoczonych.

Inaczej wygląda sytuacja na rynku światowym. SIBUR pozostaje jednym z największych producentów poliolefin i kauczuków syntetycznych, a znacząca część jego produkcji trafia do Chin, Turcji, Indii i innych krajów Azji. Jeśli uszkodzenia instalacji okażą się poważne i doprowadzą do dłuższego ograniczenia produkcji, odbiorcy będą zmuszeni zwiększyć zakupy u innych producentów. Taka zmiana mogłaby wpłynąć na światowy handel petrochemikaliami i przełożyć się na ceny wybranych polimerów.

Czytaj również:  COVID-19: Jakie decyzje będą musiały podjąć przedsiębiorstwa?

Na razie nie ma informacji wskazujących na długotrwałe wyłączenie instalacji produkcyjnych. O rzeczywistym wpływie ataku na rynek zadecydują skala uszkodzeń oraz czas potrzebny na przywrócenie pełnej zdolności produkcyjnej zakładów.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *