zielone opony

Zielone opony z surowców odnawialnych w Synthos

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Branża oponiarska wciąż poszukuje rozwiązań, dzięki którym opony staną się bezpieczniejsze i bardziej przyjazne dla środowiska.

Długofalowe plany rozwoju dużych producentów opon przewidują całkowite przejście na materiały odnawialne w produkcji opon do 2050 roku. Ten trend jest coraz bardziej wyraźny. Synthos, jako duży dostawca kauczuków do produkcji opon, również podąża tą ścieżką. Rozwijany od kilku lat projekt produkcji biobutadienu, jako surowca do produkcji kauczuków, wkracza właśnie w fazę budowy instalacji demonstracyjnej

Recykling kauczuku syntetycznego, ale również naturalnego, jest bardzo ograniczony, mówimy tu bardziej o przerobie części gumowych zużytych opon na inne użyteczne wyroby (np. wypełniacz do opon lub innych gumowych wyrobów) niż odzyskaniu wyjściowych polimerów. W procesie produkcji opon dochodzi do wymieszania różnych kauczuków i ich chemicznego związania. Nie ma w chwili obecnej technologii umożliwiających rozdział polimerów zawartych w zużytej oponie – mówi Jarosław Rogoża, Dyrektor R&D, Członek Zarządu Synthos S.A., po czym dodaje: – Chcąc zmniejszyć oddziaływanie kauczuku syntetycznego na środowisko wyszliśmy z pomysłem jego produkcji z surowców odnawialnych, tj. biobutadienu, który jest podstawowym surowcem w produkcji kauczuków. Nasza technologia wytwarzania biobutadienu opiera się na etanolu pozyskiwanym ze źródeł odnawialnych, chcemy wykorzystywać etanol tylko drugiej generacji, a więc powstały z biomasy/odpadów, które nie konkurują z produkcją żywności.

Pierwsze prace badawcze nad produkcją butadienu z biomasy rozpoczęły się w 2012 r. od nawiązania współpracy z Uniwersytetem Bath w Wielkiej Brytanii.

Celem współpracy było otrzymanie odpowiedniego katalizatora w skali laboratoryjnej. W międzyczasie budowaliśmy własną infrastrukturę laboratoryjną, aby zintensyfikować badania nad tym katalizatorem. Badania w Synthos’ie rozpoczęliśmy na początku 2015 roku, nadal współpracując z inżynierami z Uniwersytetu Bath, ale już w formie konsultingu – mówi Jarosław Rogoża.

Zespół wybudował instalację pilotażową, aby móc testować katalizator w większej skali. Teraz czas na kolejny krok, czyli instalację demonstracyjną. Jej budowa rozpocznie się w tym roku. Uruchomienie instalacji przewiduje się na początek 2023 r. Jej celem nie jest komercyjna produkcja biobutadienu, tylko przede wszystkim pozyskanie danych do budowy instalacji przemysłowej o zdolności 100 tys. ton biobutadienu/rok. Niemniej biobutadien wyprodukowany za pomocą instalacji zostanie zużyty do produkcji kilkuset ton kauczuku na potrzeby walidacji u kilku zainteresowanych klientów.

Czytaj również:  Synthos przekazał darowiznę na walkę ze smogiem

Na pytanie, dlaczego budują instalację demonstracyjną a nie od razu przemysłową, Jarosław Rogoża odpowiada: – Przede wszystkim dlatego, że tego typu procesy są bardzo złożone. Powiększanie technologii ze skali pilotażowej do skali przemysłowej, czyli powiedzmy ze skali ok. 7 ton/rok do 100 000 ton/rok jest bardzo ryzykowne, są to zupełnie inne przepływy, które mogą mieć wpływ na selektywność i wydajność całego procesu. Budowę instalacji produkcyjnej, o wydajności 100 000 ton/rok rozpoczniemy 1-2 lata po zakończeniu optymalizacji procesu na instalacji demonstracyjnej.

Koncepcja jest akceptowana przez firmy oponiarskie. Takie koncerny jak Pirelli, Continental, Nokia są bardzo zainteresowane pozyskiwaniem kauczuku produkowanego na bazie biobutadienu.

Nie zamierzamy sprzedawać biobutadienu na zewnątrz, całą produkcję wykorzystamy do produkcji kauczuków i będziemy je sprzedawali jako „zielone” kauczuki – podkreśla Jarosław Rogoża.

Projekt „Biobutadien” znalazł się w strategii Synthos na lata 2020-2025.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *